RAPORT Z LĄDKA-ZDROJU 7.10 12:00

od ostatniego raportu w Lądku-Zdroju zmieniła się po raz kolejny ekipa zespołu Zarządzania Kryzysowego złożona ze strażaków z Państwowej Straży Pożarnej. Każda ich pobyt trwa tydzień i każdy kolejny jest nieco mniej liczny.

Strażacy starają się zmniejszać zakres swoich zadań ale i tak pracy mają mnóstwo.

Żołnierzy stacjonuje obecnie około 500 plus Wojska Obrony Terytorialnej. Codziennie mają co robić.

Powoli, bardzo powoli do mieszkań i pensjonatów wraca gaz ziemny, a on w Lądku-Zdroju jest podstawą ogrzewania. Usuwanie awarii trwa a czasem wręcz pojawiają się nowe uszkodzenia na nadwyrężonych gazociągach.

Trwa sprzątanie miasta i efekty tego zdecydowanie już widać.

Z Lądku-zdroju zniknęły hałdy śmieci, choć w okolicznych miejscowościach jest ich jeszcze sporo.

Ale to, że znikają śmieci nie oznacza że razem z nimi naprawiane są chodniki, wyrwy w drogach czy mostach. Tam gdzie było to możliwe osiągnięto dzięki wojsku „przejezdność” – czyli czasem trzeba manewrować pomiędzy dziurami lub resztkami jezdni.

Na prawdziwą odbudowę przyjdzie jeszcze poczekać – do głosu dochodzi biurokracja, która z każdym pozwoleniem, zaświadczeniem, opinią ślimaczy się bardziej niż zwykle.

To czekanie jest w tej chwili chyba największą frustracją mieszkańców i przedsiębiorców.

Funkcjonuje zakaz wejścia do wyznaczonych budynków, ale indywidualnych decyzji nie ma a one są podstawą do wypłaty pełnych odszkodowań od towarzystw ubezpieczeniowych.

Nikt nie dostał jeszcze rządowej pomocy finansowej (do 100 i do 200 tysięcy).

Pomoc dla przedsiębiorców ma być na razie ograniczona do tych, których nieruchomości fizycznie ucierpiały. Dla tych „szczęśliwców”, których nie zalało ale z powodu braku gazu, prądu, dróg dojazdowych i turystów nie mają przychodów – nie przewidziano nic. Może będzie w kolejnej nowelizacji. „Trzeba czekać”.

Pierwszy szok mija i ci, których woda dosięgła, zaczynają się zastanawiać czy odbudowa i remont własnych domów i biznesów ma sens. Zapora w Stroniu nie istnieje, każdy kolejny dwudniowy deszcz czy wiosenne roztopy mogą przynieść powtórkę z wrześniowych wydarzeń. Jeżeli nawet ktoś miał ubezpieczony majątek od zalania, to czy po odbudowie w tym samym miejscu stawki nie skoczą górę kilkudziesięciokrotnie?

Liczba zniszczonych dróg, mostów, przepustów każe pytać, ile potrwa odbudowa. Jak już nawet jest wola szybkiego działania, to wtedy wchodzą Wody Polskie i mówią, że trzeba poczekać na zaplanowanie przez nich nowego biegu rzeki, a to potrwa.

Wraz z pogodą, która tej jesieni jest wyjątkowo paskudna, nastroje również dołują.

NASZE DZIAŁANIA

nasza ekipa w Kinoteatrze cały czas działa w budynku – wydając sprzęty, i w terenie – pomagając uruchomić kolejne obiekty. Nasz festiwalowy Władca Prądów – Mariusz Bartosiński nieustannie jeździ i podłącza, wymienia, naprawia.

Jako, że nasza zbiórka osiągnęła 1,5 mln złotych – za co bardzo dziękujemy w imieniu swoim i beneficjentów pomocy – czas na pierwsze podsumowanie ilościowe:

oprócz początkowych kilku ton jedzenia i chemii gospodarczej wydaliśmy społeczeństwu 1906 grzejników, 366 kuchenek elektrycznych, ponad 500 gazowych, 562 śpiwory, 121 osuszaczy, 22 wentylatory, 32 agregatów prądotwórczych różnej mocy, 5 pralek, 10 pomp zanurzeniowych.

Zakupiliśmy zaledwie część tych rzeczy – resztę przesyłaliście nam wy (kurierzy do dziś nie mogą się nadziwić po co nam tyle grzejników w Pasterce) i dostawaliśmy do dystrybucji od naszych partnerów – przede wszystkim Dolny Śląsk.

Ostatnio sfinansowaliśmy zakup środków spożywczych do przygotowywania posiłków dla wolontariuszy, mieszkańców i wojska przez hotel Lido,

Finansujemy cały czas paliwo do samochodów wolontariuszy rozwożących pomoc w Lądku-Zdroju i okolicznych miejscowościach – mimo wielu starań nie udało się zrobić tankowania na Orlenie dla wybranych podmiotów.

Finansujemy pobyt dzieci na Błękitnych Szkołach – wyjazdów z terenów zalanych.

Kończymy akcję „ciepło”, grzejniki czekają na chętnych.

Zaczynamy akcję „remont” – za chwilę będziemy mieli dostępne do wypożyczenia młoty do skuwania tynków i inne elektronarzędzia. We wtorek powinny dojechać przedłużacze, których notorycznie brakuje.

Jesteśmy na miejscu, bierzemy udział w rozmowach z innymi NGO’sami na temat tego, jak ma wyglądać pomoc za miesiąc czy pół roku.

Tego, że pomoc będzie potrzebna nikt nie kwestionuje. Zniszczenia są tak rozległe, że budzą pytanie o wielkość emigracji z tych terenów, do tej pory też raczej niezbyt ludnych.

Telefony z ofertą pomocy dzwonią wyraźnie rzadziej. Widzimy i czytamy portale informacyjne – powódź w nich prawie już nie istnieje. Każda tragedia, nawet największa, z czasem normalnieje.

Ale wśród tych co wciąż dzwonią – przewijają się pytanie o zweryfikowane potrzeby i pomoc konkretnej grupie – rodzinom, przedsiębiorcom, seniorom itp.

Postanowiliśmy zbudować więc stronę, którą będzie zawierała zweryfikowane historie. www.odbudujmyladek.pl ruszy już za chwilę, pracujemy.

Z zebranych środków postaramy się też sami odbudować kilka miejsc.

Czego potrzeba dla Lądka-Zdroju, Trzebieszowic, Radochowa i innych miejscowości:

– elektronarzędzi,

– pralek, lodówek, zmywarek, suszarek.

– Siatka ogrodzeniowa,

– Cement,

– Młotki,

– Siekiery,

– Grunty,

– Pastuchy

– drzwi 70×200, 80×200, 90×200, 100×200,

– wszelakie grunty, farby, itp.

Możecie nas wesprzeć finansowo też tutaj:

Nasze zbiórka krajowa – https://zrzutka.pl/powodzianom

Nasze zbiórka zagraniczna – https://4fund.com/k5nxzs

zdjęcie: Wiejska 55, Lądek-Zdrój.

INNE RAPORTY:

17.09.2024

17.09.2024

RAPORT Z LĄDKA-ZDROJU, 17.09, 17:39 Zgodnie z prognozami wyszło słońce. Jest momentalnie wręcz...

16.09.2024

16.09.2024

RAPORT Z LĄDKA-ZDROJU 16.09. 18.40   Miasto wygląda gorzej niż na zdjęciach a przecież...

15.09.2024

15.09.2024

Lądek-Zdrój przez 29 lat był gościnnym domem dla Festiwalu Górskiego i jego uczestników. Teraz dla...