Nagroda im. Janusza Kurczaba - Festiwal Górski 2017 w Lądku-Zdroju
  • pl

22. edycja Festiwalu już za nami. Zapraszamy na nasze profile w mediach społecznościowych, aby jeszcze raz poczuć ogromne emocje, które towarzyszyły nam podczas czterech wrześniowych dni.

Nagroda im. Janusza Kurczaba


Morskie Oko 2004. Fot. Jan Słupski (1)Nagroda im. Janusza Kurczaba podczas konkursu książkowego na Festiwalu Górskim w Lądku-Zdroju

W kwietniu 2015 roku pożegnaliśmy Janusza Kurczaba, wielkiego sportowca, alpinistę, kierownika wypraw i autora książek. Mieliśmy to szczęście, że Janusz Kurczab dzielił się z nami swoimi doświadczeniami i wspierał nas podczas Przeglądu jako juror dwóch edycji Konkursu na książkę górską roku im. Wawrzyńca Żuławskiego. Choć w tym roku Go zabraknie, wprowadzimy w życie wiele wspólnych pomysłów, a książka wyróżniona w kategorii przewodnik/poradnik górski otrzyma nagrodę imienia tego wybitnego człowieka gór.
– Jego pierwsze książki – o filarze Kazalnicy, Shispare, K2, to były książki, w których opisywał to, co sam przeżył i chyba doszedł do wniosku, że to nie wystarczy, że on potrafi dać z siebie więcej niż tylko jakieś bajdułki o tym, jak wisiał na przewieszce. Ważne było dla niego, żeby ludzie, którzy kochają góry mogli obcować z literaturą górską: książkami, które opisują historię wspinania i wyprawy, ale też, żeby mieli dostęp do przewodników. Przez prawie 20 lat zajmował się głównie pisaniem, tworząc przewodniki po Himalajach, a także mnóstwo artykułów o tematyce górskiej – wspominał zaangażowanie swojego partnera wspinaczkowego w rozwój literatury górskiej profesor Andrzej Paczkowski.
Walny Zjazd PZA 2007. Fot. Bogusław KowalskiDzięki Januszowi Kurczabowi również Konkurs na książkę górską roku, który odbywa się podczas Przeglądu w Lądku-Zdroju, z roku na rok się rozwijał. Coraz większe zainteresowanie wydawców i zróżnicowanie zgłaszanych książek były impulsem, by w nadchodzącej edycji pojawił się m.in. podział na kategorie.
– Przewodniki i poradniki to kategoria, którą Janusz Kurczab darzył szczególną sympatią. On najlepiej wiedział, ile czasu i wysiłku trzeba włożyć w przygotowanie dobrego przewodnika. Choć z powodów zdrowotnych nie mógł być z nami podczas ostatniej edycji konkursu, był jednak bardzo zaangażowany w obrady jury. Żałujemy, że nie będzie z nami w tym roku, ale chcemy, żeby ta nagroda o nim i o jego wkładzie w literaturę górską zawsze przypominała – mówi Jagoda Mytych, koordynatorka konkursu na książkę górską roku.